BAIC Beijing 7: Nowoczesny SUV – Opinie, Cena, Specyfikacja
W świecie SUV-ów roi się od marek, modeli i rewolucyjnych rozwiązań technologicznych, które czasem potrafią być bardziej futurystyczne niż użyteczne. Ale oto, z nieco mniej uczęszczanej drogi, nadjeżdża nowy zawodnik, który postanowił dorzucić swoje trzy grosze do tej rywalizacji – BAIC Beijing 7. Chińska motoryzacja coraz odważniej wkracza na europejskie ulice, a my postanowiliśmy sprawdzić, czy rzeczywiście ma czym się pochwalić. Spoiler alert: jest na co popatrzeć, posłuchać – a przede wszystkim pojechać!
Design, który przyciąga spojrzenia (i aparaty smartfonów)
Chińskie samochody często kojarzyły się do niedawna albo z nieco karykaturalnymi próbami kopiowania zachodnich marek, albo z tanimi środkami transportu bez ambicji i duszy. BAIC Beijing 7 tymczasem łamie te stereotypy z wdziękiem Bruce’a Lee w limuzynie. Dynamiczna sylwetka, ostro zarysowane linie nadwozia, agresywny przód z LED-owymi reflektorami – ten SUV wygląda tak, jakby znał wartość swojego oblicza.
Elegancki grill przypomina uśmiech tajemniczego bohatera anime, a muskularne nadkola tylko dodają mu charakteru. Czerń, chrom i proporcje godne projektów włoskich designerów sprawiają, że na ulicy Beijing 7 nie pozostanie anonimowy. A przecież wiadomo – wygląd to połowa sukcesu, zwłaszcza jeśli lubisz robić wrażenie przed siłownią.
Wnętrze, w którym Zachód czuje się jak u siebie
Po wejściu do kabiny BAIC Beijing 7 można śmiało zapytać: Mercedes, to ty?. Centralny panel dotykowy, panorama zegarów cyfrowych i tapicerka wykończona materiałami, które z powodzeniem mogłyby zdobić salon w ekskluzywnym penthouse’ie. Auto nie tylko wygląda na klasę premium – ono ją wręcz cytuje z pamięci.
Przestronność? Jest. Komfort? Na poziomie, który każe zapomnieć o istnieniu podgrzewanych foteli w Twoim poprzednim aucie. Dostępne są też bajery w stylu ambientowego podświetlenia, elektrycznie sterowanych siedzeń (z pamięcią!), a nawet systemy masażu – tak, chińskie SUV-y zaczynają konkurować z niemiecką elitą. A wszystko to w cenie, która nie zmusza do sprzedaży nerki.
Silnik, osiągi i… duma kierowcy
Pod maską tego bestii czai się nie byle jaka jednostka. BAIC Beijing 7 oferowany jest z silnikiem 1.5 turbo o mocy około 188 KM i momencie obrotowym, który zaskoczy niejednego sceptyka. 7-biegowa automatyczna skrzynia DCT zapewnia płynną jazdę, bez szarpania i nerwów przy wyprzedzaniu TIR-ów na krajówce.
Auto przyspiesza do setki w czasie lekko poniżej 10 sekund, co może nie poraża jak Tesla, ale wystarczy do tego, by poczuć się jak król lewego pasa. Dodajmy dobrą trakcję, wielowahaczowe tylne zawieszenie i relatywnie niskie spalanie (średnio między 7 a 8 litrów na 100 km), a mamy maszynę gotową na europejskie drogi, korki i rondka.
Ile trzeba zapłacić, by poczuć chińską moc?
No dobrze, skoro już wiadomo, że BAIC Beijing 7 wygląda świetnie, jeździ godnie i nie wyprawia cudów z układem kierowniczym, to zapewne kosztuje majątek? Otóż niespodzianka – podstawowa wersja oscyluje wokół 150 tysięcy złotych, a doposażona topowa edycja przekracza nieznacznie 170 tysięcy. Porównując to z niemieckimi odpowiednikami oferującymi podobny luksus – to brzmi niemal jak promocja z katalogu Lidl Premium SUV Edition.
Dla tych, którzy jeszcze nie są pewni, przypominamy: to auto ma wszelkie elektroniczne wspomagacze znane z segmentu premium – od adaptacyjnego tempomatu po zaawansowany asystent pasa ruchu. Każda złotówka wydana na ten pojazd wydaje się mieć całkiem przyjemny zwrot w postaci komfortu i radości z jazdy.
Opinie kierowców i pierwsze testy
Pierwsi kierowcy testujący BAIC Beijing 7 zgodnie przyznają: zaskoczenie to mało powiedziane. Auto zbiera pochwały za jakość wykończenia, kulturę pracy silnika i… za to, że po prostu się nie psuje. W czasach, gdy właściciele nowych aut często zostają ambasadorami serwisów, to naprawdę chlubna cecha.
Niektórzy narzekają na obsługę multimediów, która mogłaby być bardziej intuicyjna, a system językowy – mniej „chiński w tłumaczeniu”. Ale są to detale, które łatwo zaakceptować w zamian za pakiet stylistyka-luksus-cena. Jeśli chcecie poznać więcej detali, warto sprawdzić pełne dane i wrażenia użytkowników tutaj: BAIC Beijing 7.
Przyszedł więc czas, by podsumować naszą barwną podróż po świecie chińskiej motoryzacji. BAIC Beijing 7 to nie tylko dobrze wyglądający SUV z konkurencyjną ceną. To także dowód na to, że chińscy producenci potrafią robić auta, które realnie konkurują z zachodnimi gigantami. Dzięki świetnemu stosunkowi jakości do ceny, nowoczesnej stylistyce i zaskakująco bogatemu wyposażeniu – Beijing 7 może być jednym z ciekawszych wyborów dla tych, którzy mają odwagę patrzeć dalej niż tylko na logo na masce. Chińska ofensywa trwa – a ten model jest jej sztandarowym żołnierzem.


